Rozbudowane wydanie publikacji, która w 2008 r. zdobyła nagrodę „Bursztynowego Motyla” im. Arkadego Fiedlera. Sugestywne fotografie i opisy pokazują obiekty, obrzędy i zwyczaje, dla których brakuje miejsca w dzisiejszej rzeczywistości, a także te, których potencjał udało się wykorzystać w nowych warunkach.
W albumie Czytelnik znajdzie m.in. informacje o reliktach PRL-u, ginących zawodach oraz profesjach przeżywających drugą młodość; przeczyta o zapomnianych dziecięcych zabawach, pracach dawniej wykonywanych w gospodarstwie i staropolskich potrawach; zobaczy niedokończone inwestycje, a także różne oblicza współczesnej polskiej wsi.
Książka "Polska ginąca" nie jest poświęcona bezpośrednio historii Polski.
Album prezentuje nasz kraj w ujęciu etnograficzno-kulturowym. Dlatego też
takie jednowymiarowe rozpatrywanie tytułu "Polska ginąca" wydaje się być
nieuzasadnione. Tak sformułowany tytuł ma podkreślać i zwracać uwagę
czytelnika na często nieodwracalne procesy zachodzące w tkance kulturowej
naszego kraju.
Szanujemy każdy głos krytyki pod naszym adresem - zwłaszcza konstruktywnej.
Jednak w tym przypadku wydaje nam się, że tytuł został zinterpretowany w
oderwaniu od idei i od treści książki.
Przepiękny album, zasłużona nagroda...
Trochę brakuje gdzieniegdzie opisów 'gdzie to jest'.
Przy niektórych zdjęcicahc są, przy innych - jak choćby
przy jesiennej kapliczce (s.15) brak takiej informacji...
A chciałoby się wiedzieć, pojechać, doznać...
Książka bardzo starannie wydana, zawiera mnóstwo - dla mnie magicznych -zdjęć naszego pięknego kraju, który niestety zdajemy się coraz rzadziej dostrzegać. Szkoda, że taka Polska jest coraz częściej już tylko wspomnieniem, ale bardzo dobrze, że zostało ono uwiecznione i wydane dla tych wrażliwych na nasz niepowtarzalny koloryt.
głupi tytuł "Polska ginąca"
2009-09-173/5
Były okresy historyczne, w których Polska ginęła i być może obecnie znajduje się w podobnej sytuacji.
Z powyższego powodu nadawanie takiego tytułu tej książce jest błędem.
Tytuł budzi niechęć wrażliwych i myślących Polaków i satysfakcje naszych wrogów.
Książka "Polska ginąca" nie jest poświęcona bezpośrednio historii Polski.
Album prezentuje nasz kraj w ujęciu etnograficzno-kulturowym. Dlatego też
takie jednowymiarowe rozpatrywanie tytułu "Polska ginąca" wydaje się być
nieuzasadnione. Tak sformułowany tytuł ma podkreślać i zwracać uwagę
czytelnika na często nieodwracalne procesy zachodzące w tkance kulturowej
naszego kraju.
Szanujemy każdy głos krytyki pod naszym adresem - zwłaszcza konstruktywnej.
Jednak w tym przypadku wydaje nam się, że tytuł został zinterpretowany w
oderwaniu od idei i od treści książki.
Przepiękny album, zasłużona nagroda...
Trochę brakuje gdzieniegdzie opisów 'gdzie to jest'.
Przy niektórych zdjęcicahc są, przy innych - jak choćby
przy jesiennej kapliczce (s.15) brak takiej informacji...
A chciałoby się wiedzieć, pojechać, doznać...
Książka bardzo starannie wydana, zawiera mnóstwo - dla mnie magicznych -zdjęć naszego pięknego kraju, który niestety zdajemy się coraz rzadziej dostrzegać. Szkoda, że taka Polska jest coraz częściej już tylko wspomnieniem, ale bardzo dobrze, że zostało ono uwiecznione i wydane dla tych wrażliwych na nasz niepowtarzalny koloryt.
Były okresy historyczne, w których Polska ginęła i być może obecnie znajduje się w podobnej sytuacji.
Z powyższego powodu nadawanie takiego tytułu tej książce jest błędem.
Tytuł budzi niechęć wrażliwych i myślących Polaków i satysfakcje naszych wrogów.